Zarabianie na podcastach – od czego zacząć, jak zdobyć słuchaczy i kiedy pojawią się pieniądze?
Zarabianie na podcastach to dziś jedna z tych dróg, które realnie mogą Cię zaprowadzić dalej, niż myślisz – i to bez gigantycznych inwestycji czy skomplikowanej techniki na start. Podcasty w 2025 roku słucha już ponad 76 milionów osób w USA, a w Polsce ten rynek rośnie z miesiąca na miesiąc, co w praktyce oznacza, że jeśli masz coś do powiedzenia i potrafisz mówić w sposób, który ktoś chce odsłuchać choćby w drodze do pracy, to naprawdę możesz na tym zarobić.
Ile się zarabia na podcastach w 2025? Konkrety i widełki dla początkujących i zaawansowanych
To, ile się zarabia na podcastach, zależy przede wszystkim od dwóch rzeczy: liczby odsłuchań i tego, jak szybko zbudujesz zaufanie odbiorców — dlatego jedni zarabiają 0 zł przez pierwsze miesiące, a inni po roku mają już regularne przychody. Ogólny obraz wygląda tak.
- Początkujący (pierwsze 3–6 miesięcy): 0 zł, bo budujesz publikę.
- Podcasty 10K–50K odsłuchów/miesiąc: 600–2 000 zł z samych sponsorów.
- Średni twórcy 50K–500K: 4 000–40 000 zł/miesiąc, jeśli działasz mądrze.
- Top podcasterzy: 50 000+ zł/miesiąc, ale to już liga, w której trzeba czasu i konsekwencji.
Na początku zaskoczy Cię to, że najwięcej energii idzie nie w nagrywanie, tylko w to, żeby ktoś się o Tobie dowiedział. I dopiero kiedy przeskoczysz próg 3 000–10 000 miesięcznych odsłuchań, pojawia się moment, w którym marki zaczynają patrzeć na Twój podcast jak na realną przestrzeń reklamową. Wtedy nagle okazuje się, że jeden odcinek potrafi wyciągnąć 300–1 000 zł, a jeśli Twój format robi się rozpoznawalny, to stawki rosną dużo szybciej niż zasięgi.

Odkryj potencjał swojej marki osobistej!
Dołącz do platformy, na której twórcy mogą zarabiać on-line i budować siłę swoich marek osobistych, polecając produkty oraz usługi marek i partnerów, których naprawdę szanują.
I to jest ta chwila, w której zaczynasz czuć, że nie nagrywasz „dla zasady”, tylko budujesz coś, co zaczyna zarabiać dokładnie tak, jak podcasty zarabiają już na rynkach zachodnich.
Jak zarabiać na podcastach, jeśli dopiero zaczynasz? Ścieżka od 0 zł do pierwszego sponsora
Pierwsze pieniądze w podcaście pojawiają się dopiero wtedy, gdy masz około 3 000–5 000 słuchaczy miesięcznie, dlatego na start skup się nie na zarabianiu, tylko na dotarciu do ludzi, którzy naprawdę chcą Cię słuchać. Działasz wtedy trochę „na kredyt zaufania”, ale to absolutnie normalne. Najważniejsze punkty wyglądają tak:
- regularność – 1 odcinek tygodniowo, zawsze tego samego dnia,
- obecność w social mediach — krótkie klipy robią 80% roboty,
- goście — ich odbiorcy automatycznie uczą się Twojego formatu,
- sensowne tytuły — żeby ktoś znalazł Cię organicznie,
- interakcja — kilka wiadomości od słuchaczy robi więcej niż reklama.
W praktyce to oznacza, że pierwsze trzy miesiące wyglądają trochę jak „mówienie w próżnię”, ale nie zniechęcaj się, bo właśnie wtedy rośnie to, czego nie widać — Twoja wiarygodność. Po czasie zauważysz, że ludzie zaczynają wracać, przesłuchują po dwa–trzy odcinki naraz i nagle robi się z tego stabilny ruch. I to właśnie wtedy może wyskoczyć pierwszy malutki sponsor — 100, może 300 zł. Dla wielu osób to moment, w którym zapala się lampka: „ok, to działa”.
Potem idzie już szybciej. Przeskakujesz 1 000 odsłuchań, potem 3 000, aż w pewnym momencie ktoś sam pisze do Ciebie z pytaniem o warunki współpracy. I powiem Ci szczerze — to jest jeden z fajniejszych momentów w całej tej zabawie, bo wiesz, że zarabiasz nie „na szczęściu”, tylko na tym, że ludzie faktycznie chcą Cię słuchać.
Zarabianie na podcastach od podstaw – co zrobić w pierwszym tygodniu, żeby w ogóle mieć szansę na słuchaczy?
W pierwszym tygodniu nie nagrywaj odcinka – jeszcze. Najpierw ogarnij, o czym, do kogo i po co chcesz mówić, bo bez tego nawet najlepszy mikrofon nic nie da. Start podcastu to nie tylko kwestia techniczna, ale też decyzja strategiczna. I nie, nie musisz być ekspertem – wystarczy, że masz punkt widzenia i temat, który obchodzi innych.
W pierwszych 7 dniach zrób:
- wybór tematu – coś, co Cię jara i możesz o tym mówić bez wysiłku,
- sprawdzenie konkurencji – odpal Spotify i posłuchaj, co już istnieje,
- określenie formatu – solo, duet, wywiady; jaka długość, jak często?
- nazwa + opis podcastu – czyli jak chcesz być postrzegany przez nowych słuchaczy,
- mini research słów kluczowych – tytuły muszą być wyszukiwalne.
Wiemy, że korci, żeby po prostu coś nagrać i wrzucić – „żeby już było”. Ale lepiej zrobić to mądrze i zaplanować podcast tak, żeby po trzech miesiącach nie wypalić się totalnie. Jeśli ogarniesz podstawy na starcie, to później wszystko będzie się układać szybciej – i słuchacze będą wiedzieli, dlaczego w ogóle warto Cię włączyć.
Jak zarobić na podcastach bez drogiego sprzętu? Technika, którą ogarniesz za 200–500 zł
Na start potrzebujesz mniej, niż myślisz, żeby podcast brzmiał okej i nadawał się do puszczenia ludziom. Serio – nie musisz inwestować tysięcy w mikrofony, panele akustyczne czy studio.
Co warto kupić?
- Mikrofon (200–400 zł): Samson Q2U, Maono PD100X – dobry dźwięk, bez cudów.
- Słuchawki – najczęściej masz już jakieś, wystarczy.
- Software do edycji – Audacity lub GarageBand, oba darmowe.
- Hosting – na start polecamy Anchor, bo jest całkowicie za darmo.
Całość da się zamknąć w budżecie jednej lepszej kolacji w mieście, a jakość będzie spokojnie wystarczająca, by ktoś nie wyłączył po 30 sekundach. Pamiętaj tylko, że nawet najlepszy mikrofon nie pomoże, jeśli będziesz nagrywać w echo pokoju – znajdź kąt, usiądź blisko i przetestuj parę razy. Nie kombinuj za dużo z efektami – na tym etapie liczy się treść i regularność, a nie to, czy brzmisz jak w radiu.
Gdzie wrzucić podcast, żeby ktoś go w ogóle znalazł? Hosting i dystrybucja krok po kroku (bez komplikacji)
Najprostszy sposób, żeby Twój podcast nie zniknął w czeluściach internetu, to wrzucić go na platformę, która automatycznie wyśle go wszędzie – Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts i inne. I tu znowu – Anchor (od Spotify) robi robotę.
Co robisz krok po kroku:
- zakładasz konto na Anchor.fm (Google lub Facebook – zajmuje minutę),
- Tworzysz swój podcast – nazwa, opis, okładka,
- Nagrywasz lub wrzucasz gotowy plik audio,
- Klikasz „opublikuj” – i czekasz kilka godzin, aż wszystko się pojawi na platformach.
Nie musisz nic konfigurować ręcznie, Anchor ogarnia dystrybucję automatycznie. I bonus – możesz od razu włączyć opcję zarabiania (reklamy Anchor), która działa od około 5 000 odsłuchów miesięcznie. Czyli wiesz: działa to jak automat – Ty nagrywasz, a Anchor robi resztę. Prosto, bez bólu.
Zarabianie na podcastach zaczyna się od pierwszych odcinków – jak nagrać 3 dobre epizody, które nie zginą w tłumie?
Nie publikuj tylko jednego odcinka na start. Najlepiej wrzucić od razu 2–3, żeby ktoś, kto trafi na Twój podcast, miał co posłuchać. Dzięki temu możesz szybciej zbudować zaangażowanie i sprawić, że nowy słuchacz zostanie na dłużej. To serio robi różnicę.
Jak przygotować te pierwsze 3 odcinki?
- Intro + Outro – prosty dżingiel, przywitanie, CTA.
- Główna treść – najlepiej, żeby każdy odcinek miał jeden konkretny temat.
- Scenariusz – nie czytaj z kartki, ale zrób notatki, żeby się nie zgubić.
- Długość – 25–45 minut to sweet spot na początek.
- Tematy – wybierz coś, co wyjaśni, kim jesteś i co będzie dalej.
Nagrywając pierwszy raz, testuj dźwięk kilka razy. Możesz się zaciąć, możesz gadać za szybko – normalka. Po prostu nie rób pięciu dubli, nie próbuj być perfekcyjny, tylko bądź sobą. Warto też nagrać wszystko jednego dnia (tzw. batch recording) – wtedy łatwiej o spójność i mniej stresu. A potem? Wrzuć wszystkie trzy na raz w dniu premiery. To zwiększa szansę, że ktoś zostanie z Tobą na dłużej, bo ma już „coś do przegryzienia”.
Jak zdobyć słuchaczy, zanim pojawią się pieniądze? SEO podcastu, goście, Shorts/Reels i cała reszta, która robi robotę
Zanim zaczniesz zarabiać, musisz po prostu dać się znaleźć – bo nawet najlepszy odcinek nie zadziała, jeśli nikt o nim nie wie. Nie potrzebujesz kampanii za miliony, ale musisz wykonać kilka bardzo konkretnych ruchów, które przyciągają ludzi organicznie.
Co robić od pierwszego tygodnia?
- Tytuły odcinków – konkretne, opisowe, wyszukiwalne (nie „Odcinek 23”).
- Opisy – 2–3 pierwsze zdania z kluczowymi informacjami, potem krótkie show notes.
- Fragmenty na TikToka / Reels / Shorts – 30–60 sekund, najlepiej z cytatem i napisem.
- Zapraszaj gości – ich społeczność = Twoja nowa widownia.
- Newsletter lub Instagram – czyli miejsce, gdzie możesz przypominać o nowych odcinkach.
To naprawdę działa. Jeden dobrze wycięty cytat z podcastu potrafi zrobić lepszy zasięg niż cały odcinek. A gdy zaprosisz kogoś ciekawego, kto potem wrzuci wspólny epizod u siebie, wchodzisz na radar zupełnie nowej grupy słuchaczy. I właśnie w tym momencie pojawia się coś ważnego – zaufanie, które później można spokojnie monetyzować. Ale nie wcześniej.
Dlatego skup się najpierw na relacjach, widoczności i tym, żeby Twoje treści były łatwe do polecenia. Reszta przyjdzie z czasem.
FAQ
Czy da się zarabiać na podcastach, jeśli mam tylko 500 odsłuchań miesięcznie?
Na tym etapie raczej nie – ale to idealny moment, żeby zbudować zaufanie i wrzucić afiliację lub skorzystać z profilu na RefSpace. Możesz polecać rzeczy, z których sam korzystasz, i sprawdzić, co rezonuje z Twoją publiką.
Ile muszę wydać na start?
200–550 zł w zupełności wystarczy. Mikrofon + darmowe oprogramowanie + hosting (Anchor). Większość rzeczy ogarniesz raz, a potem działasz.
Kiedy pojawi się pierwszy sponsor?
Statystycznie – przy około 3 000–5 000 odsłuchań miesięcznie. Ale bywa, że ktoś się odezwie wcześniej, jeśli dobrze ustawisz komunikację i masz konkretną grupę docelową.
Czy muszę mieć firmę, żeby zarabiać na podcaście?
Na początku – nie. Jeśli zarabiasz poniżej 1 400 zł miesięcznie, jesteś w szarej strefie. Gdy przekroczysz 2 000 zł/mies., warto pomyśleć o JDG i rozliczaniu się na ryczałcie (12–20%).
Czy RefSpace działa dla podcasterów?
Tak – szczególnie jeśli masz podcast wokół konkretnej niszy. Zakładasz swój Space, polecasz produkty (swoje lub cudze), a wszystko działa na prowizji. Zero magazynu, zero logistyki, tylko Ty, Twoje słowa i link.

Sandra Siadlak – Project Manager w RefSpace, gdzie dba, aby ludzie i algorytmy rozumieli się nawzajem. Zanim trafiła do IT, działała w branży edukacyjnej. Dziś łączy pasję do technologii z psychologią i dietetyką, pisząc o AI, automatyzacji i szeroko pojętym zdrowiu w cyfrowej codzienności.





























